poniedziałek, 9 maja 2011

obrazy w mojej głowie, nigdy o nich Ci nie powiem

Staramy się by było lepiej, budujemy własny mały świat we włosanych głowach. Coś na miarę baniek, które nas otaczają, które bronią nas przed złem świata. Posiadamy te bańki mniejsze i większe, a ja nie mam teraz na myśli 45centymetrów zwanych "strefą intymności" tylko mam na myśli własną twierdzę w głowie, która często powinna być z litego tworzywa, najlepiej niezniszczalnego. Niestety często się zdarza, ze owy bunmkier jest z tego samego tworzywa co domki dwóch pierwszych świnek z opowieści o trzech świnkach. Whooo whoooo i domka nie ma. Moja twierdza budowana ostatnimi czasy z dosyć dobrego materiału miała niezbyt odpowiednie fundamenty, a do tego podczas budowania zapomniałam o kilku szparach. Jedna szpara juz zamknięta, a reszta w aktualnym stanie jest mniej wazna, bo przypomniałam sobie jakim dziwnym trafem zapomniałam o tych szparach. Zapomniałam o rozmowach, a takze o tym co mogą dać mi ludzie, którym ufałam niegdyś dłuzszy czas, a teraz poprostu się to gdzieś zgubiło. I mimo, ze o tym pamiętam, o tym ze jeśli coś się stanie to mam z kim rozmawiać to zatraciłam się w sobie stwierdzając, ze muszę nauczyć się polegać sama na sobie. Błędne myślenie stawało się błędnym kołem. Otwieranie się na ludzi nie jest niczym złym, trzeba to robić "z gracją", ale ja wolę ludzi którym ufam. Nie chcę poznawać nikogo nowego, aby widzieć w nim "przyjaciela", chcę poznać kogoś nowego do wymieniania poglądów. Chcę się cieszyć. Moje zmiany mi odpowiadają.

Dalej jestem zadowolona z fryzjera, a moje szczęście dalej promieniuje na skalę mojej twierdzy, tylko trochę przygasło. Czemu ranimy ludzi, których często ranić nie chcemy? Czemu krzywdzimy często nie wiedząc o tym i czemu uciekamy od rozmów? Przyda się nad tym zastanowić, ale po co? Większy sens jest by wyjść z domu i porozmawiać z kimś z kim powinno się to zrobić.

Mam ochotę iść do Pana M i powiedzieć jak bardzo go kocham i tęsknię, mam ochotę usłyszeć to samo i mimo, ze mam jeszcze jako taką świadomość tego to chciałabym być juz bardziej usamodzielnioną i odizolowaną od niego dziewczyną. Czas się wziąć za naukę. Jutro. 17:00. Polski ustny.

Oj

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz