niedziela, 9 października 2011

Jest juz Elbląg. Juz zaczynają się nowe chwile, niedługo mam nadzieję - będą nowe zdjęcia. Niekoniecznie ze mną, ale koniecznie z Polską "złotą jesienią" i polskimi dziewczynami. Wszystkie kryzysy jakie były raczej zostały zazegnane, a wręcz zdecydowanie zostały zazegnane. Dalej mam coś z tą durną literką i juz mnie to niezmiernie denerwuje. Musze pogrzebać w ustawieniach. Dni mijają jeden po drugim, u moich znajomych zmieniają się humory, u mnie zmienia się w tygodniu otoczenie. To Sztum i odpoczynek, to Elbląg i nauka (a przynajmniej stwarzanie pozorów). Jutro mam nadzieję, ze w końcu poproszę jakąś dziewczyne o pomoc w tej cholernej gramatyce, bo inaczej to ładnie odpadnę od mojej niewielkiej grupy, która jest całym moim rocznikiem. Ciekawi mnie to wszystko co przede mną i jednocześnie tak przeraza, ze czasem nie wiem z której strony ugryźć te wszystkie rzeczy jakie muszę zrobić zeby ta moja przyszłość nie legnęła w gruzach niczym domek z kart przez jeden zły oddech. Kasia lezy, powiadomiła mnie o tym kto się do niej odezwał, a ja leze i rozmyślam o jakiś rzeczach, które ogólnie to powinna wybić sobie z tego mojego zakutego łba w którym ostatnio roją się jakieś chore domysły. Jestem jednak nastawiona do wszystkiego pozytywnie, jestem zakochana, jestem szczęśliwa, a tego nie ukryję. Tego, ze chce mi się wstawać co rano, iść studiować w swojej grupce nowych kolezanek.

Dobija mnie tylko to, ze w sobote za 6dni o tej godzinie koncert w Łodzi będzie juz trwał w najlepsze, a występ Pidzamy Porno będzie zblizał się wielkimi krokami. Jest nadzieja! Moze zagrają w przyszłym roku z okazji 25lecia. Chciałabym, chcę.

1 komentarz: