Więc na swoje szczęście nie wiem czy tak powinno być i czy chciałam aby tak było. Pierwszy raz od lat pokazuję komuś im jestem tak naprawdę, pokazuję ze płaczę jak się czymś przejmuje, ze po chwili się śmieje. Chyba wypowiedzenie słów "jakby to było jakby mnie nie było" nie było przyjemne, ale dowiedziałam się w końcu jak bardzo dobrze mi jest oraz czego potrzebuję. Dostaję w końcu coś czego tak bardzo chciałam, bo dostaję cierpliwość, gadanie całymi dniami, całusy, oraz przytulanie które jest spoko! Poza tym nie wiem czemu się ciągle boje -bo tak bardzo się sparzyłam? Sama sobie boję się powiedzieć, ze "on jest inny" i nie mówię tego tak dosłownie oraz wyraźnie.
Ale w dni bez niego wegetuję. Nawet jeśli się boje to coraz mniej, za to ze ciągle gadamy. No HELOOOŁ (ahihi! ^^ )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz